
I to nie byle jakim. Kiedy Hugh Hefner wydał 55 lat temu pierwszy egzemplarz Playboya, pewnie nie spodziewał się, że wymyślony przez niego króliczek z muszką zdobędzie taką sławę. Moim zdaniem Playboy zasługuje na chwałę, ponieważ za jego sprawą (wespół zespół z Cosmo) tematy dotąd podlegające ostrej cenzurze mogły ujrzeć światło dzienne.
Z dekady na dekadę magazyn stawał się coraz popularniejszy. Siłą rzeczy musiały pojawić się wyroby z tym logo. Każdy chciał mieć swojego króliczka. Swego czasu pojawiło się tysiące wyrobów Playboya, w większości, niestety, podrobionych.
A ja się podróbkami brzydzę, stąd w poszukiwaniu fajnych markowych ubrań, przekartkowałam katalog i spotkałam mojego króliczka…
Koszulki (od 79,99zł)
Ręcznik plażowy z plecakiem (129,99zł)

Pościel (129,99zł)
A nawet poduszki (od 49,99zł)
Hmm, ciekawa propozycja, taka w stylu Playboya… Za niego jedni go kochają, inni nienawidzą…




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz